Author Archives: Inwestorcafe

Polityka rządzi

czołg

czołgRzadko zdarza się, żeby polityka miała tak duży wpływ na giełdy jak teraz. Wewnętrzne spory polityczne nie są istotne dla inwestorów. Inaczej jest w przypadku konfliktów międzynarodowych.

Taki konflikt oznacza straty dla wszystkich. Jest bezsensownym tworem egoizmu człowieka. Zamiast siedzieć cicho i cieszyć się wolnością, niektórzy politycy dążą do jeszcze większej władzy. Cierpią na tym obywatele, którym wojna nie jest do niczego potrzebna.

Patrząc na wykresy na GPW można zauważyć prostą zależność. Kiedy nie ma złych informacji z Ukrainy – giełda rośnie, gdyż jest niedoszacowana. Gdy tylko pojawi się kolejny pomysł na destabilizowanie sytuacji i prowokacje, giełda natychmiast reaguje spadkiem.

Analizy techniczne na nic się zdadzą. Analitycy powinni włączyć jakiś kanał informacyjny i tam analizować sytuację.

Pogłębiają się spadki na GPW

co dalej

Niepokojące wieści napływają z giełdy papierów wartościowych.

Ostatnie miesiące to seria całkiem niezłych danych z gospodarki. Rosnący wzrost gospodarczy, wzrost inwestycji w sektorze prywatnym (swoją drogą sam je odczuwam) to tylko niektóre dane mogące sugerować, że topi się lód, który powstał jeszcze w 2008 roku. Mimo to giełda nie pokazuje optymizmu.

Od sierpnia 2011 mamy do czynienia z trendem horyzontalnym, który jest dla Polskich inwestorów nowością. W tym czasie WIG 20 porusza się w wąskim korytarzu między 2000 pkt a 2633 pkt. Obecna sytuacja nie zagraża temu trendowi.

Jeśli jednak spojrzymy na wykres bardziej lokalnie, okazuje się, że być może mamy do czynienia z początkiem większych spadków. Wykres WIG20 wybił się w dół z formacji klina i ewidentnie widać dominację niedźwiedzi na polskim parkiecie.

Przyczyn takiego obrotu sprawy należy doszukiwać się w polityce. Ostatnie wydarzenia związane z aferą taśmową na pewno nie pomagają. Giełda lubi spokój i stabilność. Tylko w takich warunkach inwestorzy mogą myśleć o długoterminowych decyzjach inwestycyjnych. Afera taśmowa spowodowała destabilizację sytuacji.

Nie da się także przejść obojętnie wobec sytuacji w OFE. Dane pokazują, że tylko znikoma część Polaków deklaruje wolę pozostania w OFE. Dla giełdy oznacza to gigantyczny odpływ kapitału, co nie może pozostać obojętne dla decyzji inwestycyjnych.

Średni 5-letni zysk z 1000 najbardziej popularnych Whisky single malt wyniósł 170%

Whisky

WhiskyJak się okazuje, w ostatnich trudnych dla inwestorów latach można było świetnie zarobić. Jak informuje Paweł Morozowicz – zarządzający portfelami alkoholi w Wealth Solutions, średni zysk z 1000 najbardziej popularnych whisky inwestycyjnych za lata 2008 – 2013 wyniósł 170%. Dane pochodzą z obliczeń firmy Whisky Highland.

Jaka whisky nadaje się do inwestowania?

Whisky inwestycyjna to produkt kolekcjonerski. Popularne trunki, które można znaleźć na półkach sklepowych nie nadają się do inwestowania. Są one bowiem produkowane seryjnie, a ich jakość pozostawia wiele do życzenia. Atrakcyjna dla inwestorów jest przede wszystkim szkocka whisky single malt, single cask, czyli pochodząca z jednej destylarni i jednej beczki, z której można wyprodukować kilkadziesiąt do kilkuset butelek. Taka whisky ma swój niepo0wtarzalny charakter, a każda beczka to inny smak

O co chodzi z OFE i ZUS, czyli cała prawda o działaniach rządu

ofe i zus w rękach sejmu

o co chodzi z ofe i zusOFE to była szansa dla Polski. To może nawet jedyna ustawa, która była tworzona z myślą o przyszłości. Ale Rostowski nie potrafił napisać budżetu, narobił długów i skądś pieniądze trzeba wziąć. No i zdecydował zabrać obywatelom.

Ale przecież OFE są nastawione na zysk…

Oczywiście OFE są nastawione na zysk tak jak każda zdrowa firma w gospodarce rynkowej. Z tą jednak różnicą, że OFE działają na podstawie ustawy, która określa jaką opłatę mogą pobierać. Czy to zatem ich wina że pobierają tyle, ile mówi ustawa?

Dlaczego OFE to szansa dla Polski?

OFE tym różni się od ZUS, że w OFE są faktycznie gromadzone nasze pieniądze, a to co wpływa do ZUS jest automatycznie przelewane na emerytury. Tam nie ma żadnych pieniędzy, oprócz tych na utrzymanie pałaców, które w całej Polsce zbudował i armii urzędników, którzy czuwają nad skutecznym pastwieniem się nad przedsiębiorcami. ZUS jest uzależniony od sytuacji demograficznej, a przy naszej dzietności 1,3 chyba łatwo sobie wyobrazić co będzie z ZUS za 40 lat. OFE z kolei to system, w którym każdy dostaje na emeryturze to, co sobie odłożył. W tym sensie był ogromną szansą dla Polski na całkowite zlikwidowanie ZUS i długu, który się z nim wiąże. Oczywiście aby tak było, trzeba było doprowadzić sprawę do końca i w kolejnych latach zwiększać procent, który trafia do OFE. A zamiast tego mamy zaprzepaszczenie całego dorobku i skazanie Polski na bankructwo za 20-30 lat. Ale to już przecież nie jest problem Jacka i tego drugiego.

Ale jak zwiększać procent do OFE skoro ZUS ma coraz większy dług i jest coraz głębszą studnią bez dna?

po upływie całego cyklu, czyli kiedy na emeryturę będą przechodzić osoby, które zaczynały pracę w momencie gdy OFE zaczynało, ZUS miałby znacznie mniejsze obciążenia niż gdyby OFE w ogóle nie było. Teraz jest tak, że ZUS ma mniejsze wpływy, bo część składki trafia do OFE, a emerytury wypłaca prawie całość. Po upływie całego cyklu, ZUS generowałby dużo mniejszy dług i wtedy można by było zwiększyć część, która trafia do OFE. To co chce zrobić rząd, to jest załatanie dzisiaj deficytu kosztem przyszłych pokoleń. Przez 16 lat różne rządy radziły sobie z długiem powodowanym przez OFE, bo rozumiały, że chodzi o przyszłość. Ktoś powie, że jest kryzys… wolne żarty. Na początku lat 2000 rządziło SLD i wzrost gospodarczy był podobny jak teraz. I jakoś sobie poradzili. To co się dzieje to jest ogromny skandal.

Czy rząd czasem nie próbuje odwlekać katastrofy ZUS?

Wręcz przeciwnie, oni nie odwlekają katastrofy ZUS, tylko ją przyspieszają. OFE to była jedyna szansa na to, żeby uratować Polsce przed tą katastrofą. A teraz nie pozostaje już NIC innego, niż odkładać sobie prywatnie na emeryturę, bo innej nie będzie. A te ponad 140 mld zł? Już ich nie ma. O tyle zmniejszy się dług publiczny.

Naciskajmy na sejm, aby nie przyjął tej szkodliwej ustawy, a ludzie odpowiedzialni za ten pomysł powinni ponieść polityczne konsekwencje.

Trwa kampania En Primeur 2012

wino w beczkach

Uwaga wszystkich entuzjastów win inwestycyjnych oraz koneserów wina z Bordeaux skierowana jest w tamte właśnie rejony, gdzie trwa obecnie kampania En Primeur, czyli zakup win, które leżakują jeszcze w beczkach, a które zostały wyprodukowane w roku ubiegłym.

Tegoroczna kampania daje bardzo dobre okazje inwestycyjne. Tacy krytycy, jak James Suckling, Jancis Robinson, jak i Roberta Parkera ocenili rocznik 2012 (czyli ten, który obecnie jest sprzedawany w beczkach) podobnie jak rocznik 2011. Warto jednak zwrócić uwagę, że wina z rocznika 2012 zostały wystawione przez producentów po kilkanaście procent niższych cenach niż przed rokiem. Dodatkowo wina charakteryzują się krótkim okresem starzenia, a zatem szybko osiągną pełnię walorów i będą nadawały się do spożycia. Oznacza to, że rocznik 2012 szybko będzie znikał z rynku, a mniejsza podaż, spowodowana ubiegłorocznymi upałami, w połączeniu z powyższymi warunkami powoduje, że wina z rocznika 2012 to świetne okazje inwestycyjne

strony internetowe